wtorek, 31 stycznia 2012

She smelled of daisies, she drive me crazy

Sesja i mrozy to najgorszy możliwy układ. Odliczam powoli dni do ostatniego egzaminu i prowadzę koczowniczy trym życia w okolicach mojego łóżka. Nawet na zdjęcia jest za zimno. Dlatego też wrzucam te sprzed około 2 tygodni. Teraz miałabym pewnie na sobie nie jedną, a trzy pary rajstop, a pod futerkiem dodatkowo body i golf. Idealny strój na obecną pogodę, aż „ubieranie się na cebulkę” nabiera nowego znaczenia. 





 Futerko: H&M
Sukienka: Massimo Dutti%
Sweterek: New Look%
Torebka: Parfios
Beret: Oysho
Rękawiczki: Pepe Jeans%

8 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądasz, super zestaw. Masz piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna dziewczyna z Ciebie :)
    Stylizacja bardzo trafia w mój gust!

    Zapraszam do siebie http://fashion-whoknow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. uroczy misz-masz:)
    niby tak różne elementy a tak świetnie je zgrałaś. Pięknie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet ni wiedziałam, że zestawienie pudrowego różu i chestnatowego może wyglądać tak genialnie!
    wyglądasz absolutnie zjawiskowo! osiągnęłaś niemożliwe, czyli Twój strój wygląda zarówno na ciepły jak i niezwykle kobiecy :) cudowna sukienka, beret, szal, a na takie rękawiczki poluje od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog i naprawdę ciekawe stylizację! :)

    OdpowiedzUsuń