czwartek, 29 grudnia 2011

Today is where your book begins, the rest is still unwritten

Nienawidzę okresu przecen. Rzecz w tym, że zawsze przeleci mi koło nosa jakaś okazja. Tak jest i w tym roku. Prawdopodobnie teraz też ktoś wykupuje coś, co bym chciała mieć, a o czym przypomnę sobie po czasie. Sklepy internetowe są tak nie do ogarnięcia, że nawet gdybym bardzo chciała zapamiętać wszystkie  moje must have i kontrolować, kiedy zostaną przecenione, to chyba nie ruszałabym się sprzed komputera. A szkoda, bo te buty są przecudowne: 

Top shop

  River Island

Dziś w roli głównej sweter z wyprzedaży szafy I’ll never have enough fashion i spódnica, którą dostałam pod choinkę. I znów coś kradzionego – buty ;) 








Sweter: Rainbow Tree
Spódnica: Collci
Kurtka: D&G 
Buty: Morgan

14 komentarzy:

  1. Boski sweterek i piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  2. sweter jest bardzo bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny sweter! I przecudne włosy mmm:)

    OdpowiedzUsuń
  4. WYprzedaże, taaa.... Ja dziś pojechałam do Auchan po kalafiora, a wróciłam niedawno z trzema wielkimi siatkami łupów z H&M, Odji i New Yorkera na pasażu A. O Kalafiorze zapomniałam, kupię jutro :)
    Cudny set, ten sweter jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super sweter. Wyglada rewelacyjnie z ta kurtka

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny pomysł na sweter - bardzo ładnie zestawiłaś go z kurtką, spódnicą i grubymi rajstopami:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie LEPIEJ leży na Tobie ten swetere! Bardzo mi się podoba stylizacja :)!
    Pozdrawiam

    P.S. I niech Ci się dobrze nosi :)!!!

    OdpowiedzUsuń