poniedziałek, 25 lipca 2011

I'm singing in the rain

Kolejny  post pisany w środku nocy. Przypływ weny? Tym razem szczerze wątpię. Obudziłam się w środku lata poszukując dopasowanych, czarnych sandałów z ćwiekami na płaskiej podeszwie. Wygląda na to, że z moim rozmiarem 39 jest to nie możliwe w tym momencie. Wszystkie są albo paskudne, albo zostały tylko 36. Jeśli któraś z Was widziała coś w tym stylu, jak na zdjęciu poniżej, to proszę, dajcie mi znać :) A teraz dobranoc. Następnym razem będzie o wiele więcej ;)









Kombinezon: H&M
Strój kąpielowy: Calzedonia
Bransoletki: H&M

4 komentarze:

  1. super kombinezon :)

    zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteś piękna. niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  3. zazdoszcze morza! o taaaak! a w nocy pisze sie najlepiej panienko :)

    OdpowiedzUsuń